wiem ze mozecie miec problem z dwoma rzeczami- prasa i sciagacz do koncowek/sworzni
wiec do wymiany sworznia gornego potrzebne sa nam:
1 sworzen gorny - gmb kosztuje 60 zeta
2 podnosnik i jakies podkladki pod kola coby auto nie zjechalo
3 i teraz klucze: do kol, i reszta to najlepiej na treszczotce z dlugimi przedluzkami klucze numer- 10 i 17
no i do dziela, podnosimy autko, zdejmujemy kolo, na sworzniu jest taki maly dekielek na 2 srubki 10, odkrecamy go, potem zdejmujemy zawleczke z gwintu sworznia, odkrecamy z niego nakretke. i tutaj jest juz problem- trzeba skombinowac sciagacz, zalozyc no i krecic az sworzen wyskoczy.Jak sworzen wyskoczy, trzeba otworzyc maske, i okrecic 2 nakretki na klucz 17, potem ladnie odejdzie nam ten gorny smieszny wahaczyk. I tutaj znowu problem poniewaz jest on spiety taka blacha, ta blache trzeba srubokretem i mlotkiem !! az odskoczy z tego gwintu- siedzi dosc mocno totez nie zalowac sily
jak juz wyleci to wyjmujemy blaszke i mamy w raczce gorny wahacz. Teraz troche meczarni poniewaz musimy zdjąc ze starego sworznia taka sprezyne z drutu ktora trzyma gumke sworznia, i jeszcze zdejmujemy seger ktory trzyma nam sworzen na swoim miejscu. Idzmy dalej.. albo jedziemy?? tutaj juz potrzebna jest nam prasa- szukamy odpowiednich tulejek zeby to nam ladnie wyszlo, wyciskamy i...juz! teraz mozna skladac;) bierzemy nowy sworzen i mozemy miec niespodzianke- albo nie bedzie nam chcial wejsc (to dobrze i trzeba prasowac) albo bedzie wpadal w ta dziure w wahaczu. Jezeli wpada no to nie pozostaje nam nic innego jak mlotek i napierdzielac w rant coby sie troche zbil:) teraz juz sworzen bedzie wchodzil ciasno
.. no i znowu prasa, odpowiednie tulejki i wciskamy go na miejsce. Jezeli latal i boicie sie po mlotkowaniu ze wypadnie mozna go jeszcze przyspawac z deczka :>.Potem trzeba pamietac zeby zalozyc seger na sworzen coby sie nie wypadl:) Moze tez wystapic problem z ta gumowa oslona ze nie chce wejsc na swoje miesce, musimy poszuac takiej tulei zeby wchodzila guma w nia i bylo troszeczke luzu, bo jak bedzie za ciasna to zetnie z gumy ten rant, potem ladnie to w imadelko i sciskamy. teraz mamy juz gotowy zestaw i mozemy montowac:) Pamietajmy o zalozeniu tej felernej blachy, dobrym skreceniu i na koncu zalozeniu zawleczki na sworzen;))...
wymiana tulei gornego wahacza:
co nam potrzeba??
1. tuleje wahacza - sztuka 35 zl
2. klucz do kol i podnosnik oraz cos pod kola
3. dlugie przedluzki treszczotka i klucz nasadowy 14
no wiec zdejmujemy kolo, odkrecamy srube przy tulejce, ciezko moze isc, mi sie jedna urwala i bylo grzanie palnikiem oraz ciecie diaksem.. ale miejmy nadzieje ze pojdzie:) potem odkrecamy 2 srubki przy tym calym cukierku i juz! wyjmujemy- znowu prasa, wyciagamy stara, wprasowywujemy nowa (tutaj jezeli nie ma prasy mozemy posluzyc sie dobrym mocnym imadlem, wiadomo ze prasa bedzie szybciej) i teraz caly dynks polega na zalozeniu. Otoz przykrecamy najpierw cukierek, dokrecamy go (2 sruby klucz 14 i mega dluga przedluzka), potem wkladamy srube do tuleji, skrecamy troszke lecz nie dokrecamy!! TERAZ NAJWAZNIEJSZE tuleje skrecamy mocno na opuszczonym podnosniku!! lub tak jak ja to robilem, mianowicie podstawialem drugi podnosnik pod tarcze i podnosilem caly wahacz mocno do gory, tak jakby to bylo jakby auto stalo swobodnie na kolach i dopiero wtedy dokrecamy na sile ta srube!! i opuszczamy podnosnik spod tarczy.Wielu ludzi tego nie robi a potem zdziwko ze tulejki szybko padaja..to bardzo wazne !!
milej pracy
mam nadzieje ze te wypociny komus sie przydadza, napisane spartansko, sparatnskie metody ale mozna zaoszczedzic pare groszy i chociaz samemu wyjac a zaniesc do warsztatu zeby tylko wcisneli tuleje i sworzen a potem zamontowac:)