Wszystko super jest tylko jeden minus. Poprzednie sprężyny też były obniżone. Na oko tyle samo co te Eibachy. Niestety jedna pękła i konieczne okazała sie wymiana.
Po zmianie wyjechałem na drogę i dopóki było płasko albo niewielkie nierówności wszystko było OK. Natomiast na większych bujnięciach nastepuje straszny łomot z tyłu. Mam wrażenie, że wtedy gdy koło zaczyna opadać czyli gdy sprężyna się rozpycha. Dodatkowo przy każdym łuku w prawo wali coś po lewej z tyłu a przy skręcie w lewo z prawej. Czyli znowu gdy koło jest podniesione. Co to moze być? Czy możliwe żeby kolesie coś sknocili podczas montażu? Amory są jeszcze w bardzo dobrym stanie.
Jak bujam samochodem na parkingu to nic nie słychać. Wszystko jest amortyzowane gładko i bez stuków, auto sie nie buja, ładnie tłumi.
Wszystkie objawy wskazują na to, że stuki (łomot jakbym miał otwartą klapę z tyłu która wali na każdym ugięciu nierówności). Cos jakby nie dokręcone było albo co... Siakaś guma nie założona. Cała radość z nowych zakupów poszła w pył...
pozdro
Michał
P.S. Klapa OK, w bagażniku nic nie mam. Zapas dokręcony.

