Witam
Pojawił się u mnie taki problem: mianowicie z dnia na dzień rano w chłodny dzień nie od paliłem, koło południa jak się zrobiło ciepło spróbowałem jeszcze raz i odpalił od dotknięcia.
Następnego dnia rano było ciepło wiec odpalił od dotknięcia. Kolejny dzień pogoda ani ciepło ani zimno, próbuje odpalić i nic kręciłem go dosyć długo coś delikatnie go przydławiło więc kręciłem dalej i w końcu zaskoczył z rury wydechowej chmury dymu jak by spalonego oleju.
Czyli objawy takie że na ciepłym pali a na zimnym nie wymieniłem świece ale dziś się przekonałem że to nie stety nie to. Dodam jeszcze że samochód nie stracił w ogóle mocy i jak odpali to zachowuje się normalnie jak zawsze.
Ma ktoś z was jakiś pomysł co to może być ??
