moze byc zludne to ze pompujemy kola mocniej i jest mniej trakcji, dopompujemu jeszcze ciut i nagle zacznie trzymac...
jak mialem śp. 4 felgi r15 i opony 195/50, to najlepiej trzymaly z tylu kolo 2.4, przod 2.5. ale wszystko to trzeba samemu przetestowac

nie widać ze był bity, a taka różnica na osi? Może tuleje są wytrzaskane i stąd taka różnica, chodź na przeglądzie w czerwcu było wszystko ok a zbieznosć w październiku, to trochę czasu już minęło...
:

.
i browarek się nalezą.
PRzedewszystkim w autach bez szpery. Z początku ciężko się do tego przyzwyczaić i złapać wyczucie, ale jak się już się złapie dryg to jest to świetny pomocnik w wielu sytuacjach. Tylko trzeba to robić delikatnie z umiarem, bo widziałem gości którzy depczą lewą po hamulcu przed każdym zakrętem i pięknie ustawiają auto do niego, ale robią to na tyle mocno że wytracają za dużo prędkości i przechodzą zakręt masakrycznie wolno. Jak napisał W1C10 służy to głównie zlikwidowaniu podsterowności, kiedy po zbyt mocnym dodaniu gazu w zakręcie przód zaczyna wyjeżdżać na zewnątrz. Operując odpowiednio gazem i hamulcem można zachować dobry tor jazdy nie tracąc prędkości. Poza tym sprawdza się to świetnie na wyjściu z zakrętów do zmniejszenia uślizgu koła wewnętrzengo. To tak jak system ESP przyhamowuje odpowiednie koło likwidując uślizg. Od tego lepsza jest już tylko szpera 