1. Zacznijmy od najpoważniejszej usterki, a mianowicie utratę płynu chłodniczego. Od razu po zakupie auta (3 tyg. temu) płyn został nalany na full, ale teraz ledwo go widać w zbiorniczku... Jakie mogą być tego przyczyny i jakie objawy każdej z nich? Na co zwrócić uwagę i jak z tym walczyć?
2. Teraz zajmijmy się pierdołami. Najbardziej drażni mnie okropny pisk, kiedy wyłączam silnik, a światła mam włączone. Co najdziwniejsze, jest on obecny również przy włączonych postojówkach i przy zamkniętych drzwiach! Moim zdaniem, powinien się włączać wyłącznie przy drzwiach otwartych. Co z tym fantem zrobić? Można pogrzebać samemu, czy konieczna jest wizyta u elektryka? (Aha, przy zapłonie, czyli trzeciej pozycji kluczyka, pisk znika)
3. Kolejną wkurzającą rzeczą jest lampka nad głową. Normalnie powinna włączać się przy otwieraniu drzwi, jednakże ona włącza się wyłącznie przy otwieraniu drzwi od strony pasażera. Jest to o tyle deprymujące, że rzadko kogo wożę, a już na pewno nie jestem pasażerem w swoim aucie
Może ktoś mi poradzi co na to poradzić?
4. Lampki w boczkach drzwi (koło klamek) można włączyć tylko przy zapłonie bądź też włączonym silniku. Miło by było, gdyby dało się je zapalić także przy drugiej pozycji kluczyka.
5. Zegar... Bardzo nie podoba mi się fakt, iż przy włączonych światłach staje się bardzo ciemny, a w dzień praktycznie nie widoczny (nie wspominając już o ostrym słońcu). Może da się go jakoś rozjaśnić, bo ciągłe przekręcanie lewej ręki z zegarkiem i zastanawianie się, którą to godzinę pokazują wskazówki nie jest zajęciem ciekawym, zwłaszcza, gdy się człowiek spieszy
6. Cóż, ostatnią pierdołą, którą wykryłem jest szyba od strony kierowcy. Nie wiem jak to opisać, ale przy zamykaniu drzwi nie podchodzi ona pod prostokątną uszczelkę, tylko 'wchodzi' na nią. Pokażę to miejsce na przykładzie fotki jednego z kolegów (jutro wrzucę zdjęcie mojego problemu):
Próbowałem ruszać tym dzyndzlem, ale siedzi tam sztywno, więc jak na moje oko coś z szybą jest nie tak. Ale schodzi i podchodzi ładnie, prosto, bez zgrzytów. Nie mam pomysłu...
Na razie to by chyba było na tyle... Zależy mi, żeby furka dobrze się czuła i była w dobrej kondycji, więc będę wdzięczny za każdą pomoc. Nie ukrywam, że priorytetem jest ten płyn chłodniczy. Mam nadzieję, że wspólnymi siłami coś wykombinujemy, dzięki z góry!
>