Problem dotyczy silnika D15B2 z civic'a, ale sytuacja jest niemal identyczna jak w naszych crx'ach więc może ktoś coś poradzi...
Od czasu do czasu "wylata" błąd nr 10... Czujnik temperatury powietrza lub jego obwód...
Silnik czasami zachowuje się tak, jakby dostawał zbyt dużo paliwa. Przy gwałtownym dodaniu gazu z wolnych obrotów, mocno drży, ma dziwne odgłosy, dokładnie tak jak by był zalewany, kiedy wejdzie na wyższe obroty jest ok. To samo na luzie i to samo pod obciążeniem... Czym silnik bardzej nagrzany tym mocniejsze objawy, aż do tego stopnia, że trudno jest ruszyć na "normalnych" obrotach silnika, trzeba mocno przygarować. Na wyższych obrotach zapiernicza jak malowanie.
Wymieniliśmy czujnik, efekty takie same... Oba czujniki - po sprawdzeniu miernikiem, są ok.
i teraz ciekawostka...
Po odłączeniu czujnika NIE ZAWSZE komputer wywala błąd !!!
Czasem wywala, ale ostatnio nie wywala błędu... Czy czujnik jest przyłączony czy odłączony, błędu nie ma, silnik "głupio" chodzi.
Na jednym z przeowdów jest plus na drugim nie ma nic, nie ma zwarcia do masy ani do plusa. Po dołaczeniu czujnika napięcie na obu przeowdach jest 12V, nie ma spadku napięcia na czujniku, więc komputer NIE ODCZYTUJE czujnika...
Wszystko układało by się w całość... Komputer "widzi" że temperatura jest niska (duża rezystancja czujnika), daje więcej paliwa (ssanie
), silnik się nagrzewa, a komputer dalej "myśli" że jest zimny i nie ogranicza dawki paliwa. dlatego powstaje efekt "zalewania".
Tylko dlaczego nie wywala błędu po odłączeniu czujnika ????
(czasem wywala ale żadko), nie wywala też w przypadku zwarcia czujnika i innych eksperymentów.
A u mnie w crx (czujnik identyczny) wywala błąd czujnika "jak złoto" po odłączeniu go...
kable, świece itp itd sprawdzaliśmy i testowo wymieniliśmy, bez rezultatu...