Problem z odpalaniem, przekaznik cyka, ale jest zagadka....
Wszystkie sprawy techniczne dotyczące naszych kochanych ceerek.

Posty: 8   •   Strona 1 z 1
Kilej
Forumowicz
 
Posty: 46
Dołączył(a): 2005-09-20, 12:34
Lokalizacja: 3miasto

Problem z odpalaniem, przekaznik cyka, ale jest zagadka....

przez Kilej » 2006-07-20, 14:41

Ostatnio zaobserwowałem taki problem, ktory powstał ni stąd ni z owąd. A mianowicie, auto zawsze odpalało na dotyk i teraz tez CZASEM odpala na dotyk, ale na ogół jest kicha (dokładnie od tygodnia)....
Przekrecam zapłon, słychac przekaznik, paliwko idzie (choc wydaje czasem dziwnie dzwieki jakich nigdy nie bylo tj tak jakbym wział kubek z Colą i słomką i zaczał w ta słomke dmuchac :zaskoczony: - ale nie zawsze tak jest)
i krece rozrusznikiem a tu nic....
Np. odpaliłem na dotyk, paliwa mało to jade na stacje. Tankuje za 50 zł paliwa 98 i chce odpalic i kicha. Krece pompa kilka razy , zaczynam krecic rozrusznikiem i nic. Probuje na pych i nic. Jakby paliwa nie dostawał. W koncu krece pulsujac gazem az w koncu zaczał jakby banglac .... i przez chwile chodzi jak garbus (1,5 sekundy) i nagle normalnie.

DODAM ZE JEZDZI W 100% NORMALNIE.
Spalanie w normie, wolne obroty chodza idealnie, nigdy nie gasnie ani nie przygasa, kopa ma normalnego (choc nie krece pow 4 tys RPM bo swiezo silnik wyremontowalismy i chce zeby sie dotarł, ale swiezo po złozeniu silnika na samych nowych czesciach odpalił jak nowy....)

[ Dodano: Czw Lip 20, 2006 2:45 pm ]
Powiem wiecej:

Nie widze na to reguły, myslalem ze moze kwestia tego czy echo w baku czy ful, ale nie robi roznicy.
Z kolei ostatnio jak stał 3 dni to odpalił na dotyk (majac w baku wahy na 100km tylko).
Ale jak wczoraj zrobiłem 50 km po miescie, korki , obwodnica, wyprzedzanie itp to zgasiłem pod domem kumpla jakby nigdy nic...i az wstyd ale nie mogłem odjechac jak 5 min pozniej wrociłem do furaka. W koncu na pych sie udało, bo rozrusznik ni cholery nie chciał.
A jak kreciłem to było widac jasny dym (nie olejowy) i zapach niespalonego paliwa....

Avatar użytkownika
KJO
Forumowicz
 
Posty: 36
Dołączył(a): 2006-02-12, 15:13
Lokalizacja: Toruń

przez KJO » 2006-07-20, 14:56

a moze to filtr paliwa jest zasyfiony i paliwko nie leci :( ja kiedys tak mialem

Kilej
Forumowicz
 
Posty: 46
Dołączył(a): 2005-09-20, 12:34
Lokalizacja: 3miasto

przez Kilej » 2006-07-20, 15:10

moze, ale skoro przed remontem silnika (nowe uszczelki - wszystkie, planowanie, pierscienie tłoków) wszystko działało. Po remoncie i przed ponownym wystrojeniem map paliwa (mam turbo) tez działał tyle ze było jałowych obrotów (ze wzgledu na brak map) ale sie nie zdarzyło zeby był problem.
Potem wystrojony na hamowni był i wszystko SI. OD piatku jezdze na odnowionym silniku i po pierwszym tankowaniu tak sie zrobiło....

A jesli nie filtr to co???

PODCZAS JAZDY NIE MA NAJMNIEJSZYCH OZNAK DZIWNYCH ZACHOWAŃ

Avatar użytkownika
wielki
Forumowicz
 
Posty: 256
Dołączył(a): 2005-03-26, 03:17
Lokalizacja: z brzucha

przez wielki » 2006-07-20, 15:44

kilej z tego co piszesz to tak jak by go zalewalo :zaskoczony: jesli masz walbro to dziwne odglosy to nieraz norma . sprobuj go odpalic bez wcisnietego gazu i nie czekac az pompa dopompuje cale paliwo ..?a
moze regulator cisnienia sie zjebal ?
ee9 - stare , brzydkie za to szybkie ...

Kilej
Forumowicz
 
Posty: 46
Dołączył(a): 2005-09-20, 12:34
Lokalizacja: 3miasto

przez Kilej » 2006-07-20, 15:52

nie mam walbro. Pompa seria. Jeden dodatkowy wtryskiwacz i 4 seryjne. Przez 5 tys km wszystko działało.....do piatkowego tankowanie (98 na stacji JET), i teraz tankuje dalej i ciagle to samo.
ZAraz wracam z pracy i ciekawe czy odpale...
Bo wiem ze jak odpale to jedzie normalnie i strachu nie ma,ale trzeba odpalic pierw....

Avatar użytkownika
ZiG HRC
Forumowicz
 
Posty: 593
Dołączył(a): 2004-03-21, 21:34
Lokalizacja: Szczecin

przez ZiG HRC » 2006-07-21, 02:35

Moze gdzies sie rozszczelnil uklad paliwowy i czasmi gubi cisnienie... ale wtedy raczej by nie chodzil raz dobrze a raz zle. Na 90% obstawialbym przekaznik pompy. Jego konstrukcja powoduje, ze najbardziej upierdliwy jest po 2-5 min od zgaszenia auta. Najdziwniejsze, ze kontrolka check engine potrafi sobie zgasnac, pompe slychac a i tak przekaznik sobie z nas robi jaja i nie zalacza jak trzeba :] Jesli po kilku minutach od zgaszenia nie moze silnik zaskoczyc, a jak juz zaskoczy to czesto ma bardzo nierowne i niskie obroty po czym znowu gasnie to na bank przekaznik...

Kilej
Forumowicz
 
Posty: 46
Dołączył(a): 2005-09-20, 12:34
Lokalizacja: 3miasto

przez Kilej » 2006-07-21, 10:24

no wlasnie jest tak jak mówisz, tyle ze cyka i paliwko słychac jak idzie (wrecz jakos dziwnie głosno z chlupotaniem jakby).

Check engine oczywiscie gasnie.

[ Dodano: Pią Lip 21, 2006 11:16 am ]
hhmmm, to co teraz robic?? POMOCY ;)

Avatar użytkownika
ZiG HRC
Forumowicz
 
Posty: 593
Dołączył(a): 2004-03-21, 21:34
Lokalizacja: Szczecin

przez ZiG HRC » 2006-07-21, 18:02

Wsadz na probe inny przekaznik, duzo roboty nie ma :)

Posty: 8   •   Strona 1 z 1

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Teraz jest 2026-04-26, 19:31