zmienilem pierscienie, zrobilem zawory i zmienilem uszcelniacze
wlasnie stuknol mi 1000km po remacie i oleju ubylo 2mm na bagnecie (wiem ze to wina uszcelniaczy, potem to zrobie i zmienie na orginalne narazie brak funduszy, ale mniejsza z tym)wiec po 1000km spalila gdzie 0,2 litra oleju (przedtem juz by z 8 litrow poszlo)
i teraz moj problem i wielka niewiadoma mechanikow
jak tylko ja odpale to normalnie kopce jak koparka doslownie chmura za mna (raczej niebieska), mechanik mowi ze przy takim kopcemiu to powinna lykac litra na 10km
, powiem tak jak brala litra na 100km to tak nie kopcila jak teraz
ma ktos pomysl co jest????????? zaznaczam ze zadnego plynu nie ubywa, silnik chodzi superowo, ladnie sie wkreca, rowno pracuje i wogole
co jest pomocy
normalnie by mi to nie przeszkadzalo; ale wstyd jak cholera ludzie chyba mysla ze na mieszance jade jak dwusowy
(
na zyczenie
ja nie mowie ze tak robie ale wiem z informacji moich kolegow jak gdzies sie scigamy itp ze co bieg bummm dym,a na zimnym to raczej mi sie to nie zdarza zebyl go krecil na 6000,co ja samobujca he 