Nie mówię, czy robić samemu, czy kupować, tylko niektórzy snuli jakieś dziwne rozważania na temat działania shiftlightu, podpinania go do ECU (!!) itd.
The storm seemed to lose its frenzy. The ragged clouds gave way to the stars above... a bit closer to heaven.
a w sumie przemyślałem to i to jest nawet zbędne. jeśli ktoś umie jeździć i potrafi wyczuć bryke to sam będzie wiedział dobrze kiedy ma punkt kulminacyjny,a światełko to światełko, lepiej zostawić to i zaufać swojemu doświadczeniu
oj tam, żaden licznik nie jest potrzebny. wystarczy zbudować wzmacniacz porównujący, na jedno wejście dać sygnał z obrotomierza, a na drugi z potencjometru, którym będzie się regulowało punkt zapalenia lampki. Wystarczy jeden prosty wzmacniacz operacyjny, kilka rezystorów i tranzystor mocy.
Ktoś wie dokładnie jaki jest sygnał podawany na obrotomierz? Tylko nie "wydaje mi się" a konkretnie sprawdzone !!!
"I'm forever blowing bubbles
Pretty bubbles in the air
They fly so high
They reach the sky
And like my dreams they fade and die
Fortunes always hiding, I've looked every where
I'm forever blowing bubbles, pretty bubbles in the air!"
Zamówiłem to gówienko z powodu braku pomysłów co jeszcze włożyć do auta :
- Shift-Light niezależny
- produkt jest wykonany z aluminium
- jest kompatybilny z silnikami 3, 4, 6 cylindrowymi
- w zestawie uchwyt montażowy
- z możliwością regulacji od 2000 do 9000 obrotów
- długość: 13 cm
- średnica: 40 mm
- kolor: czarny