) to bezpieczniki spalone mają zerwany taki drut w środku. Na tym plastiku co to kryje powinny być podane w Amperach (chyba) bezpieczniki i jeśli dasz za mały to się zfajczy. Więc polecam sprawdzić każdy pokolei, bo w sumie nie ma sporo roboty a warto. Jeden bezpiecznik siądzie, reszte obciąża i pali. Chyba to, a jeśli nie bezpieczniki to w najgorszym wypadku układ który odpowiada za oświetlenie przy kierownicy, tam to juz sie nie znam 

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości