Tak się rozglądam za jakimś drugim autem i przyznam ,ze wizja wyewoluowała od taniego wozidła, przez tanie wozidlo z 4x4 i na razie stanęło na mocnym wozidle z 4x4

Tak wiec rozglądam sie za czymś co ma napęd na 4 koła, jest przynajmniej szybsze od CRX, nie kosztuje -dziesiąt tysięcy i nie będzie jakiś niesamowicie awaryjny, czy problematyczny jeśli idzie o części...
...Przyznam, że na samym początku myślalem, by kupić sobie starego Shuttle 4wd, bo jakieś 2-3 lata temu te fury kosztowały dosłownie 1000 zł, nawet u mnie na wydziale ktoś sprzedawał Shuttla 4x4 za całe 700zł, to na start ma silnik 1.6, a to zawsze jakaś baza by coś z tym dalej zrobić, a i części niektóre wspólne z rexem, poza tym samochód po prostu znajomy. No, ale teraz ceny podskoczyły i bez min. 5 kafli do 20+-letniego Shuttle 4x4, bez klimy, wspomagania, ABS, czegokolwiek nie podchodź. Za podobną kase można mieć starego Golfa III VR6 syncro, a to z doświadczenia wiem, że przy starcie odskakuje o jakieś 2 długości od seryjnego VTECa i potem idzie równo

No i tak się głowie co by tutaj można było wymyślić, oczywiście dość szybko nasuwa się tutaj Subaru Impreza GT, ale szukam jakiejś alternatywy, tym bardziej, że Subaryna tania w utrzymaniu to nie jest. Przez głowę przechodziły mi pojazdy takie jak Celica, Sunny, czy Mazda 323 w wersji 4x4 turbo, ale to są obecnie białe kruki, gdzie potem szukać części jak coś się wysra...
Calkiem nieźle w tą układankę wpisuje się Golf III, czy nawet IV VR6, przy czym niemiecka motoryzacja to dla mnie czarna magia

Może ktoś coś może zasugerować?
... Z czterołapnych Subaru miałem Impreze GT, teraz mam Justy '98 a na kolejny zakup planuje Legacy IV w sedanie.