Zakupiłem anglika z silnikiem B18C4 jako dawce silnika do mojego del Sola. Jeszcze nie wiem co zrobię czy swap czy sprzedam wszystko i kupie EP3. Mam pytanie co lepiej zrobić do tego silnika czy wsadzić kompresor Eaton M62 z elektrosprzęgłem czy jakieś turbo ??? Oczywiście chce to wszystko zrobić na sofcie, jaka jest bezpieczna granica, żeby się to nie rozsypało ???
ile koni moza ugrac z takiego b18c4 czy nawet b18c6 bez zakówania go dajmy tylko np zrobic remont i idac szpilki arp, b18c4 z głowica b18c6 ilew to wytrzyma>:)
Turbo i kompresor mają swoje wady i zalety. Nie można powiedzieć co jest lepsze bo to co innego.
Kompresor mnie wnerwia bo wyje (może nie jakoś bardzo, ale jak jadę 300km, to mogłoby tego nie być). Do tego cały czas pompuje (obciąża silnik) więc zapewne minimalnie zwiększa spalanie. Nie wiem jak jest z elektrosprzęgłem. Za to nie ma laga i może pompować np. pół bara przy 2tys rpm - masz instant power w każdym momencie przy każdych obrotach. Kompresor tak jakby robi ci z 1,6L - np 2,2. Z B18 zrobi ci 3.0 - tak w przybliżeniu oczywiście.
Turbina może dać teoretycznie nieograniczoną moc, jest bardziej "sportowa" bo generalnie załącza się przy wyższych obrotach co daje efekt "nagłego kopa" i banana twarzy, jest cicha i teoretycznie bardziej ekonomiczna bo działa tylko, gdy wdepniesz. Za to jest bardziej delikatna i trzeba uważać, żeby nie przekroczyć doładowania.
Wybór padł na kompresor, ponieważ auto będzie używane do jazdy na co dzień. Nie potrzebuje dużych osiągów 200 KM do 230 KM mi wystarczy. Teraz muszę zrobić remont generalny, żeby przygotować B18 pod kompresor. Mam nadzieje, że po założeniu korba bokiem nie wyjdzie.
no to bez sensu ze 170 koni robic 200 jezeli tak to zrob tylko dobry dolot i wydech plus przejscie na obd1 i bedziesz mial pewnie te 200+ za 1/3 ceny kompresora
przeciez do daily T lepsze bo nie wchodząc na boost mozna spalic mniej jak seryjnym setupem.
a kompresor trzeba pcha caly czas bo elektro sprzegło to porazka
a robic T czy SC dla 200hp to wogóle świetny pomysł
plasko oczkowe 32 w kontakcie z szyba calibry powoduje zamieszanie!
Dewota przerabiał w swoim b18c4 i kompresor i turbo. Możesz prześledzić jego temat albo zaczepić go na PW i podpytać o rzeczy które Cię ciekawią.
Sam miałem auto i z turbo i z kompresorem. Dla mnie sytuacja wygląda następująco:
turbo:
+więcej mocy niż kompresor (w peaku więcej, ale w total zakresie lepszy kompresor)
+trochę mniejsze spalanie (ale na d16z6 z SC i 0,8Bar przy spokojniej jeździe na podciśnieniu robiłem 8l/100km)
+dźwięk bov'a
-lag
-trzeba chłodzić
-trzeba zadbać o smarowanie, większa skłonność do awarii i napraw turbiny
kompresor:
+fajna charakterystyka, sumarycznie masz więcej dostępnego Nm, w szczególności w niskim i środkowym zakresie obrotów
+nie ma laga, wciskasz gaz i auto z miejsca przyspiesza
+mniejsza skłonność do awarii
+nie trzeba studzić jak się przed chwilą pałowało
-jest głośniejszy (ale mniej niż myslisz, dla mnie śmignięcie trasy kilkaset km na tor nie stanowi problemu, uszy mnie nie bolą)
-trudniej o większe doładowania (w turbo po prostu zmieniasz ślimaka, tutaj musisz się bawić w przełożenie na kołkach od paska a i samo m62 ma swoje limity)
Wnioski pozostawię Tobie do wyciągnięcia co lepiej wybrać. Ja w swoim torowym żelazku mam kompresor i na turbo bym go nie zamienił.
1. Najpierw zrób karoserie, 2. Potem zadbaj o zawieszenie i hamulce, 3. Teraz dopiero możesz modzić silnik. EE8 -> Subaru GF8 -> ED6 + BB9 -> Subaru GRF http://www.youtube.com/watch?v=OwwaZjWcMOE