Witam, wczoraj wracałem z małych wakacji podczas dużego deszczu i wiecie jak wyglądają niektóre drogi po takich ulewach.
Do czego zmierzam...
Wjechałem wczoraj przy 70km/h w taką kałużę wody i zaczeło mi coś stukać pod maską. Jest możliwość że panewka mi się obróciła?
Wiadomo jak koła reagują jak się wjedzie w takie ustrojstwo.
Dojechałem do domu nie przekraczając 3 tyś RPM i na każdym biegu było to słychać. Stuki ustępowały jak wciskałem sprzęgło.
Może ktoś wie co się stało bo mówiąc szczerze to obawiam się najgorszego - że silnik do remontu.
Pozdrawiam.
Tylko że zapomniałem dodać kilku istotnych rzeczy:
1. po wjechaniu w kałuże auto zgasło i nie dało się go odpalić - dopiero po 10 minutach udało mi się.
2. przy zapaleniu silnika z ruły wyleciała biała chmura - tylko przy odpaleniu dalej już było ok.
3. niestety obawiam się że łyknął wody bo filtr mam stożkowy, nieosłonięty zaraz przy prawym kole przy zderzaku.
4. po 10 km jazdy chciałem do docisnąć do 4 tyś rpm ale go zatykało i auto gasło.
5. stuki słychać było nawet na postoju przy załączonym silniku.
Patrzałem pod maskę ale cięzko było zlokalizować usterkę przy takiej nawałnicy deszczu.
Teraz powiem szczerze to boje się go odpalać, auto i tak w takim stanie dojechało 50 km do domu. Jakimś cudem.
Panewka nie przestanie stukać po wciśnęciu sprzęgła,raczej sprzęgło tzn tarcza sprzęgła .Bez rozmontowania się nie obejdzie.Stukanie mozna namierzyć ,także spokojnie obsłuchaj z jakiej okolicy pochodzi.
[ Dodano: 2013-06-09, 15:24 ] Auto Ci zgasło ,bo woda dostała się na kable i kopułkę ,a biały dym to filtr dostał też trochę wody.
Odpaliłem auto ale za ch... nie mogę znaleść źródło stukania, zauważyłem tylko że obroty są w normie ale pod maską silnik pracuje nie równo.
Czytałem na innych forach o podobnych problemach i był przypadek że przez taką kałuże rozrząd przeskoczył o parę oczek ale nie wiem czy to możliwe jest w silnikach DOHC.
Opisywany przypadek był do auta SOHC.
Tak jak poprzednicy pisali to na pewno nie panewka. Nie równa praca silnika... stawiam na aparat zapłonowy... Otwórz machę niech to dobrze wyschnie. Filtr też mógł coś pociągnąć i trochę wody podeszło. Zainwestuj w hydroshield przy takim dolocie bo szkoda motorowni.
Otworzyłem maskę żeby trochę to wyschło wszystko - przy takiej parówie jak dziś nie powinno być problemu.
Druga sprawa dzwoniłem znajomego i powiedział że silnik i rozrząd na pewno odpada bo inaczej auto nie przejechało by tylu kilometrów do domu [około 50km], mówi że wątpi czy bym nawet silnik odpalił gdyby coś takiego mi się zdarzyło jak rozrząd czy panewka - czyli z tego wynika że silnik będzie dobry [ufffff - szkoda by go było].
Dzięki za info chłopaki, jakby co będą aktualizacje tematu.
Mówił że prawdopodobnie kopułka lub inne przewody zamokły i dlatego takie klocki.
@fopa jak sprawdzają się takie hydroshield na stożków?
Przejechałem dzisiaj na testy 2 km i wnioski:
1. Teraz stukanie słychać nawet jak wcisnę sprzęgło.
2. Gdy przyspieszam to stukanie również się nasila i zwiększa częstotliwość stukania.
3. Gdy zwalniam to na odwrót oczywiście
4. Wszystko już jest wysuszone
5. Teraz na postoju nie słychać stukania po dolaniu oleju na maxa - wcześniej był do połowy.