Jestem zupełnie zielony w kwestii audio samochodowego. I to nie jakiegoś super hiper wzmacniacze, subwoofery, DVD, tylko nawet takiego najzwyklejszego, seryjnego
Chciałem sobie założyć "jakieś radio". Najlepiej "zwykłe", Hondowskie. Instalacje zapewne mam mocno poprzerabianą, jak auto kupiłem, to wygrzebałem z niego ponad kilogramowy pęk różnej maści kabli audio po poprzednim właścicielu, a za konsolą środkową do dziś jest burdel w kabelkologii, cały pęk przewodów nie wiadomo od czego.
Większość z tych przewodów kończy się na takiej czarnej, dość kwadratowej złączce (ona się chyba ISO nazywa?), jednak jak przeglądam radia na Alledrogo, to mają inne złącza. Mam gdzieś jakąś przejściówkę z tej kostki na inną wtyczkę, lecz z tego, co pamiętam, to z tej samej przejściówki sterczy dodatkowo garść kabelków luzem...
Dodatkowo mam też 2 zestawy głośników - Jakieś niewielkie Alpine, które wyjąłem z przednich drzwi i Hertz ESK 165 (jeśli nazwy nie przekręciłem) na tył + tweetery z pięknie przewierconymi obudowami z wystającymi wkrętami
+ do tego filtry dolno i górnoprzepusztowe.
Z tego, co pamiętam, to te tylne głośniki miały moc po kilkadziesiąt Watów - Czy można je bez problemu podłączyć do "zwykłego radia" tj jakiegoś OEM Honda, czy podobne? Jeśli nie, to czego potrzebuje?
No i jak przerobić radio, by miało wejście audio? Słyszałem, że wystarczy wpiąć się w obwód głowicy magnetofonowej, próbował ktoś kiedyś taki patent?

