Witam !
Wymieniałem klocki hamulcowe (z tyłu jeden klocek był tak zjedzony że aż szorował blachą po tarczy). Żeby założyć nowe trzabyło - jak wiadomo - wcisnąć tłoczek zacisku...
O ile w przednich zaciskach nie stanowiło to żadnego problemu, o tyle tylne tłoczki za żadne skarby nie chciały się wcisnąć...
Wtedy przyszedł szwagier i stwierdził że "u poloneza się kręci tłoczkiem i się wtedy wciśnie"... Więc spróbowałem kręcić... Owszem tłoczek się wsunął... Założyłem klocki, poskładałem wszystko, tył hamuje...
ALE... Ręczny jak nie działał na starych klockach, tak nie działa i na nowych... Płynu w zbiorniczku po tej operacji nie przybyło... a powinno...
i pytanie zasadnicze. Czy jednak tłoczek należy WCISNĄĆ jakimś przyrządem, a nie wkręcać ???? Czy to "wkręcanie" służy może do jakiejs regulacji ??