) tym było gorzej. Narożnik maski już był uszkodzony, czego kadr zdjęcia nie złapał. Nie było to uszkodzenie podczas transportu przez firmę kurierską, ponieważ w ani na opakowaniu nie było żadnych śladów uszkodzeń. Poza tym mnóstwo załamań, spękań szpachli, zapadniętej szpachli pod niechlujnie rozłożonych lakierem, dużo wgnieceń. Naprawdę nie wyglądało to dobrze, bo praktycznie cała maska była już szpachlowana. Zadzwoniłem od razu do kolegi z forum. Rozmawiałem z nim ja, rozmawiał Vincent. lukasz0812 ustalił ze mną, że w ramach wyrównania ceny za zły stan maski dośle mi jeszcze parę drobiazgów z rozbiórki swojej Solki pokrywając koszty przesyłki. Oczywiście się zgodziłem, nie chciałem robić syfu itd. , bo pomyślałem "Po co?" skoro kolega się zreflektował. I tak mijają 3 tygodnie i jeszcze nic nie otrzymałem. Przez pierwszy tydzień odpowiadał na moje sms'y i odbierał telefon zapewniając, że wyśle. Po pierwszym tygodniu kontakt zupełnie się urwał, nie odbierał, nie odpisywał, co robił speclajnie, bo jak zadzwoniłem z innego numeru po paru godzinach, to odebrał po pierwszym sygnale i zmieszany odpowiedział, że wysłał. Dziwnie, że paczka polecona idzie w poczcie polskiej 6 dni. Jestem naprawdę mocno zdenerwowany sytuacją, ponieważ czuję się strasznie oszukany, tym bardziej, że zrobił to forumowicz. I dlatego też zdecydowałem się napisać. Liczę, że lukasz0812 wypowie się w tym temacie, bo na moje próby kontaktu nie odpowiada.
Tu jest zdjęcie po wydarciu jednej ze spękanych powierzchni, czyli mnóstwo plastiku pod lakierem, a podobno w ogóle nie była szpachlowana:
Uploaded with ImageShack.us
A tutaj, w całej swojej okazałości po części robót, jak widać na zdjęciu praktycznie całą maskę trzeba było zdzierać i szpachlować - w takim był stanie maska, która miała być do założenia:
Uploaded with ImageShack.us





Dwa lata temu drogówka zapłaciła fakturę za jego przegląd rejestracyjny 