Nie wiem jak u was ale u mnie paliwo znika
Jak zostawie auto na 2 dni to w tym czasie jakieś 2 litry mi znikają, już 3 raz tej zimy przychodze do auto a tu pusto w baku, jak to się dzieje, parowanie jest większe latem a nie zimą.
Ja z reguły tankuje 5 litrów by gdzieś dojechać, potem wracam do chaty i auto stoi dopuki nie będzie mi znowu potrzebne. Potem wsiadam i tu ZONK - nie ma zupy.
Skąd to się bierze, bo spalanie wiadomo, .że jest większe zimą ale nie by zaraz paliwo samo uciekało gdzieś, może mam gdzieś mała JAPKE i mi wycieka ale to mało prawdopodobne.
Co wy sądzicie na ten temat
bo 5l to na duzo nie wystarczy w zime :] okolo 50km przelecisz i koniec. Ja zauwazylem ze paliwko w baku jakos sie uklada (moze piana spada) i jest jej mniej w rzeczywistosci.


