ja zaś też miałem panewkę kręcącą się i wymieniłem silnik i go wyremontowałem. Koledzy zaś remontowali na nominale... znam 2ch co robiło szlif i tak jak Atom prawił... padło
to i ja dołoże cos od siebie, tez robilem szlif - korby na drugi podwymiar, efekt - padlo po jakichs 3 kkm, poźniej wymiana walu na nominał w aclami race, efekt - problem z glowy, silnik poskladany w identyczny sposob...
poza tym w aso nie ma mozliwości kupna panewek na jakikolwiek szlif, takie nie istnieja, sa tylko nominaly w kilku grupach selekcyjnych, to chyba cos powinno mowic...
I właśnie rozchodzi się o to, żeby wziąć jakiś wał i pomierzyć jego twardość wgłąb materiału, określić jak został utwardzony i wtedy to by sporo powiedziało.
Tak czy siak faktem jest tak jak rafisz napisał że honda nie produkuje nadwymiarowych panewek, jedynie kilka selekcji (różnice wymiarowe 1/100 mm).
Witam. Nie chcę zakładać niepotrzebnie tematu więc się podepne. Wczoraj w trakcie powrotu z pracy dźwięk samochodu zmienił się na coś takiego http://youtu.be/8X4tqMsnhto i pierwsza myśl to że może to być panewka. Po próbie zlokalizowania stwierdziłem że dochodzi on spod samochodu mniej więcej w miejscu gdzie jest katalizator i że znika po wciśnięciu sprzęgła. Więc może to nie panewka? Błagam pomóżcie bo bez samochodu to jak bez nogi
w sumie na filmiku nie za bardzo jest ten dźwięk uchwycony tak jak się wydobywa w rzeczywistości. dźwięk z wydechu i lub silnika w porównaniu do normalnego wzrósł o jakieś 300% albo i więcej na biegu jałowym i rośnie wraz z obrotami a po wciśnięciu sprzęgła jest normalnie.
marcias napisał(a):I właśnie rozchodzi się o to, żeby wziąć jakiś wał i pomierzyć jego twardość wgłąb materiału, określić jak został utwardzony i wtedy to by sporo powiedziało.
Robiłem takie badanie. Kupiłem wał po panewce i dałem do analizy. Zdziwiłem się mocno gdy się okazało że wał ma twardość w przedziale 10-15HRC (czyli miękki jak rzepa). Nie ma też utwardzonej powierzchni. Skład również nie jest jakiś kosmiczny - stal niskostopowa.
wcześniej miałem civica eg5 kupiłem z wyszkowa z panewką uwaloną to niedość ze wał jajko wydarty to i korbe rozbiło a panewka zmielona wiec lepiej wziasc wał nominał zakładać..
Sorry za odkop, ale mam problem właśnie ze stukaniem. Zaczęło się od tego, że po zimie założyłem na chwile turbo (z tym, że nie ładowało bo dolot nie podpięty), okazało się, że turbina padnięta. Pojeździłem moze z 200 km zanim założyłem normalny kolektor. Auto nie miało nic mocy, tak to działało jakby był przytkany wydech. Raz zdarzyło się, ze było troche mało oleju i zagrzał sie silnik ale nie przez pałowanie, tylko był nieodpowietrzony układ chłodzenia. (Ale nie doszło do czerwonego pola) Później po założeniu 4-2-1 auto nadal nie miało mocy. Na wysokich obrotach nie chciało się zbierać. Zmieniłem rozrząd, sprawdziłem zapłon, luzy zaworowe. Dalej nic. W międzyczasie miałem przygode z wjechaniem w wode. Jechałem około 70km/h na 5tce. Wjechałem i silnik zgasł, w pore wysprzęgliłem, bo mogłoby zablokować koła.
Od jakiegoś czasu zaczęło słychać stuki na wysokich obrotach. Z czasem te stuki pojawiają sie na niższych. Kiedyś 5tys. obr/min teraz juz przy 2tys. Na wolnych jeszcze nie stuka.
Czytając różne tematy dowiedziałem się, że to może być panewka, ale też przez tą wode mogła sie korba ugiąć.
Tutaj pytania do was:
1. Czy opłaca się robić remont (brał znikome ilości oleju)
2. Czy może być też coś z górą silnika nie tak, że nie miało to wtedy mocy?
(Nie chce robić dołu, żeby okazało się później, że góre też trzeba)
3. Czy ogarne samemu taki remont (nie jestem laikiem)
4. Robić sam dół ? Czy może swap słupka, lub samego dołu ?
Mam straszny dylemat i rozważam też swap na B serie lub d16z6