Od jakieoś czasu mam problem z odpaleniem po nocnym postoju... A problem jest taki że jak rano odpalam to po uruchmieniu silnika odrazu gaśnie, a jak odpalam i daje gazu to zaskakuje po kilku próbach... Czyżby pompa siadała czy syfiaste paliwo? A jak rano ja odpale o juz pózniej normalnie odpala
u mnie po nocnym postoju trzeba chwilę kręcić, po tygodniu bez jazdy to juz wogole.
w trakcie dnia (drugie i następnę odpalenie) nie ma żadnego problemu, zaskakuje od razu.
co ciekawe znalazłem na to patent: po nocy przekręcam kluczyk, kręce rozrusznikiem raz, wrazam do pozycji neutralnej i po drugiej probie pali od razu. przekaznik pompy paliwa?
KraWik, A więc miałem taki sam problem , początko wskazywalo to na czujnik temperatury płynu chlodniczego - do wymiany i pali od strzała ,
Potem problem znowu się pojawił , i wystarczylo poprawić luty ( przelutować jeszcze raz ) przekaźnik pompy paliwa, i pali na dotyk , nawet jak stoi tydzien, Pozdro !