Dziś zamontowałem cewke zapłonową MSD oraz kopułke również od tego producenta. Odlączyłem przewody od seryjnej cewki, podłączyłej do nowej, zaizolowałem, przewody wyprowadziłem otworem w apracie zapłonowym do nowej cewki, wszystko podłączone jak trzeba, przewód doprowadza wysokie napiecie do kopulki a ta do swiec. Fura odpala ale wyskakuje check i blad 9 - czujnik pierwszego cylindra. Macie jakies pomysly? Bylo juz pozno wiec nie mialem co tam sprawdzac ale jeszcze dzis jak wstane rzuce na to okiem... z tego co sie orientuje to czujnik jest na walku wydechowym przykrecony z lewej strony od przodu patrząc... dobrze mysle? czy znajduje sie w aparacie zaplonowym? jakieś pomysly co moglo sie stac? jeszcze dzis przed zmiana cewki wszystko bylo dobrze, teraz zdarza sie mu przerywac miedyz 3500-5000 ale tylko na poczatku jak sie dogrzewa, potem idzie jak zły. iskra jest dużo lepsza niż seria, po nagrzaniu obroty spadaja ponizej 1000 i chodzi równo, probowalem gasic go, wtedy check znika i nawet czasem sie nie zapali, teraz przejechalem jakies 10km i bylo dobrze, a wczesniej wyskoczyl odrazu po odpaleniu. probowalem tez resetowac kompa 3 razy ale problem powraca. HELP

po 5 godzinach pora byla sie zbierac, odpalam i check, slychac bylo strzaly, silnik przerywał, po przejechaniu 2-3km i zgaszeniu ze 3 razy silnika check juz sie nie pojawil, odpialem kleme, zalozylem, zresetowal sie blad na kompie, dioda nie mruga, checka nie ma... wtf? po dogrzaniu nagle znika problem? wieczorem bd jeszcze jechal to zobacze czy cos sie pojawi


