Dzieki Wam wszystkim. Wczoraj po 3 dniach męczarni poddałem się i umówiłem na montarz z kimś kto się tym zajmuje zawodowo. Boje się że ten alarmik spieprzyłem bo jak naciskam pilocik to tyka bezkońca. A jak podłacze srenke to ciągle wyje i nie da się jej wyłączyć... Nic przekonam się we wtorek o 12...
Dzieki Dedi za chęci! Poprosiłbym Cię o pomoc jakbym był pewny że ten alarm działa...