ale sie usmialem 

Przychodzi staruszka do banku, podejmuje wszystkie pieniądze z konta.
Noc. W kuchni ze skrzypieniem otwierają się drzwi od lodówki.
Uradowana żona wraca do domu.

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość