siema,
z kumplem wymienilismy pompe oleju bo kontrolka sie palila i juz jest OK ale troche grzebalismy i wymienilismy tez wałek jeden bo byl porysowany zalozylismy wszystko.. rozrzad tez ladnie zalozylismy rowno.. odpalilismy i na zimnym jest przez jakis czas OK ale jak sie juz lekko zagrzeje silnik to na postoju obroty falują od 800-1500 caly czas.. mało tego - jak dodaje gazu to momentami chodzi tak jakby nie palil na jeden gar (tak jak traktor) np. dodaje gazu chodzi jakby nie palil na jakis gar a za chwile moc sie normuje i przez chwile jest ok a pozniej znowu jakby nie palil na jakis gar, ma ktos jakis pomysl ??
Nie narzekam ^^ Kiedyś miałem o wiele gorzej i po czyszczeniu przepustnicy i krokowca zostały naprawdę drobne wachnięcia raz na jakiś czas.
późno juz wiec dalem sobie psokoj