Po walniętej uszczelce wymienilem
-nowe uszczelniacze zaworowe
-uszczelka pod glowica
-nowe sruby
-splanowana glowica o minimum
-zawory dałem do czyszczenia bo strasznie duzo nalotu juz miały
Wszystko poskładałem do kupy i dymi... najbardziej dymi jak juz troche pojeżdżę i zrobie kilka kilometrów to wtedy na postoju na jałowym jak depcze to jest za mna siwo i nic nie widac ;/ Pali normalnie obroty delikatnie faluja ale tylko co jakies pare sekund a nie ze caly czas....
Słyszałem ze ponoc mogly sie wysrac pierścienie przy złapanej uszczelce, albo prowadnice sie mogly poluzować przy planowaniu glowicy albo no nie wiem ale jest zle.. POMOCY!
PS. Ile moze kosztowac kapitalka (zrobienie dołu i gory) w D16Z5 (chodzi o pierscienie jesli to one)?
POZDRO

