Może, komuś z kolegów przytrafiło się się podobne? Moje biedne autko straciło wczoraj światła ( na szczęście w dzień i niedaleko od domu) Nie ma pozycji, mijania, długich, z przodu i z tyłu. Co to może być? do tej pory nie było z nimi najmniejszych problemów. Z góry dziękuję za porady. Pozdrawiam
pod maska masz puszke z bezpiecznikami,otworz ja i masz tam male bezpieczniki i duze takie przykrecane,te duze sa od swiatel wszystkich wlasnie,byc moze ze sie spalil lub odkrecil i nie styka.jak bezpiecznik jest dobry to zdejmij obudowe kolumny kierownicy sa 3 srubki na krzyzaka obudowy zaraz za kierownica sa zlaczone jeszcze metalowym pierscieniem.masz tam kosci do przelacznika,musiala sie ktoras wysunac ale watpliwe,mogl np jeden kabel tylko sie wysunac masa lub plus.
jedna z tych rzeczy
jeszcze jedna ale malo prawdopobne,z akumulattora idzie wlasnie plusowy kabel do tej puszki z bezpiecznikami pod maska,byc moze ze sie urwal,odkrecil lub cos z takich rzeczy.
na bank jedna z tych trzech
thx,
Dziś rano obudziłem autko w garażu i światła już znowu były...???
pogrzebie chyba przy tych stykach przy kierownicy, bo boję się, że znów mi świecenia odmówi