Oddałes na warsztat czy go garazu wstawiłes .. na warsztacie moze jakiś orzeł sprawdzał jak sie kreci
i tak zakręcił ze sobie pasek przeskoczył ..
i tak zakręcił ze sobie pasek przeskoczył ..domyslam sie ze przerabiales temat przekaznika i przelutowales go, napewno kiedy auto niechce ci odpalic po przekreceniu kluczyka slychac pompke?bo moze byc uwalony a objawy mialem podobne balem sie wyjezdzac bo nigdy niewiadomo bylo kiedy zgasnie i czy odpalioskarr17 napisał(a):Tylko po tym jakoś nie odczułem gaśnięcia i innych rzeczy. Normalnie dojechałem 40km do celu a teraz to się boje wyjechac na miasto bo nigdy nie wiadomo gdzie mi zgaśnie...

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 6 gości