mam roblem z elektryką. jest to częściowo potwierdzone przez pogode. przedwczoraj była straszna mżawka i wilgoc - samochód wogóle nie odpalił a jak odpalił to przerywał, silnik sie trząsł jak glupi jakby jeden gar nie pracował. , tak samo jak dziś. wczoraj było sucho i nie było żadnego problemu. wymieniłem świece i przewody wysokiego napiecia i dupa... nie zapala. putanie: gdzie jescze mozna zajrzeć by to naprawić i ewentualnie jak? dzieki za odpowiedzi pozddrawiam
Japonia- kraj kwitnącej wiśni; Polska- kraj kwitnącej lipy ...
Sprawdz kopulke aparatu zaplonowego w okolicach gdzie jest zalany w plastik przewod idacy do palca, czesto gesto lubi tam zrobic sie pekniecie, na zewnatrz lub wewnatrz, nowa kopulka z palcem w ASO to 120zl
Może i wyobraźnia z wiedzą w konkury chodzą, ale za to obie przegrywają z bezmyślnością
dziś zdjąłem kopułe, wyczyściłem styki od fajek i te z drugiej strony, palec i to po drugiej jego stronie. Samochód zapalił tylkomam wrażenie ze zapalił dlatego ze stał pare h w suchym garażu. Boje sie ze jak pojade do roboty w ten deszcz to wróce busem. cóz zaryzykuje. Kopułe oryginalną w hondzie mam po ok 60zł, bo złatwiałem Mailo. Dzieki za pomoc. pozdrówki.
[ Dodano: Nie Gru 18, 2005 6:06 am ] Mam jescze jedno pytanko. czy przy wymianie świec trzeba ustawiać przerwe na elektrodach czy zostawić taką jak jest?
Japonia- kraj kwitnącej wiśni; Polska- kraj kwitnącej lipy ...