widze chyba nie bedzie takiej tragedii
jutro jeszcze popatrze jak to bardzo popsulem. Zainteresowanym daje po zapomogu 
kolejna nauczke mam zeby przy -10 nie grzebac sie przy aucie bo sruby pekaja
zostal mi kawalek giwntu to odcialem ta "dupke" z odpowietrznika, zakorkowalem go i wkrecilem ale delikatnie sie saczy jeszcze 
takze nie ma panikiUżytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość