Witam. Myślałem, że sam uporam się z tym problemem, ale jak widać zaczyna mnie on bardzo denerwować, irytować i generalnie podkur*iac... Jakiś czas temu nie chciał mi kręcić w ogóle rozrusznik - jak się okazało było to spowodowane upierdzieleniem masy (kabelek do budy i pokrywy zaworów). Wszystko fajnie i było ok... Przyszła zima i zaczęły robić się cyrki a mianowicie kręci ale nie odpala, czasem kręci i w końcu załapie, a czasem (tak jak dzisiaj) kręci, w końcu załapie a następnie przy ruszaniu zgaśnie :| Wymieniłem akumulator, świece (niestety tylko 3 bo 1 nie chciała się odkręcić więc się nie siłowałem, żeby jej nie upierdzielić) i kable... Dzisiaj rozkręcę aparat zapłonowy zobaczyć czy coś się z nim nie dzieje... Ma ktoś jakieś pomysły co to może jeszcze być?? Powoli zaczynam szukać nowego auta bo po prostu CRX już zaczyna mnie bardzo denerwować, poza tym starzeje się i przydałoby się coś bezpieczniejszego, a że auto używam codziennie do pracy CRX trochę zaczyna być uciążliwy... Czekam na propozycję bo sprawa pilna i chcę się z tym szybko uporać...
Pozdro
u mnie auto nieodpalilo ale to byl modul
. Preparaty itd nic nie dadzą... dadzą efekt lekkiego portfela w prawej kieszeni