Witam,
Nie wiem jak u was, ale u mnie napięcie w samej zapalniczce dość mocno siada pod obciążeniem, nie wiem, czy to "ten typ tak ma", czy to jakaś wada instalacji.
Przykładowo: Podpinam inwerter z żarówką 100W, na zgaszonym silniku nawet się nie zaświeci, na zapalonym inwerter piszczy, że przeciążony/za niskie napięcie zasilania i w parę sekund się wyłącza. W innym aucie piszczy na zgaszonym silniku, działa normalnie na odpalonym. Ten konkretny inwerter wyłącza się przy 10,5V na wejściu, alarm 0,5V powyżej odcięcia.
Jak to wygląda u was? Czy urządzenia pobierające większą moc (inwertery, ładowarki do laptopów, przenośne lodówki, kompresory itd.) działają bez zarzutu?
Macie jakieś rady na ten problem? Na razie przychodzi mi do głowy puścić lepszą masę bezpośrednio do budy, głupio by było, gdybym musiał cały fragment instalacji na grubsze przewody wymieniać...