Silnik wkreca sie fajnie mocy mu nie brak, nie ma stukow.
Na poczatku mial nie wielkie wycieki z glowicy przy rozrzadzie (na zdjeciu zaznaczylem czerwona strzalka)
http://img249.imageshack.us/i/20101104075.jpg/
No wiec prowizorka poleciala u znajomego mechanika zalepilem silikonem, gra spiewa i nie cieknie
No to mysle problem z brakami oleju z glowy ale...
silnik ma duze przedmuchy z bagnetu korka i odmy ;/ wiadomo korkiem i bagnetem mi olej nie ucieknie no wiec odma (na zdjeciu zielona strzalka) jest poprowadzona do dolotu
wszystko git gdyby nie to ze caly syf leci mi na przepustnice i zapiepsza ja olejem, nie przeszkadaloby mi to gdyby nie fakt ze jak sie auto nagzeje to po przegazowaniu spada mi tak z obrotow ze nie raz gasnie.
NO wiec mechanik mowi czysc przepustnice, no to przeciscilem i gitara ale za jakis tam czas znowu to samo no to przeciez nie bd co chwile czyscil tego.Wiec zalozylem stozek na odme zeby mi nie smrodzil przepustnicy. Myslalem ze to dobry pomysl....
Ale efekt taki ze wylatuje caly smrud z odmy przez ten storzek mam zapaskudzona komore olejem jak teraz w zime wlanczam ogrzewanie to sie w korku zaczadzic idzie i mam wrazenie ze to przez to mi olej tylko ucieka.
Co moze powodowac te ostre przedmuchy?
Jaki patent wymontowac zeby mi nie zarzygalo przepustnicy i zebym sie nie zaczadzil?

co maja gniazda zaworowe do przedmuchu w odme ????
jak masz nieszczelne gniazda, to jedynie cisnienie ujdzie albo w wydech, albo bedzie odbijac w dolot, ale to by robilo cisnienie w druga strone, a nie z odmy, bo jakos nei chce mi sie wierzyc, ze cisnienie przedostanie sie przez prowadnice

