kazdy wie o co chodzi nie bede sie rozpisywal...
jezdzicie czy lepiej zdemontowac na zime?
co w przypadku ewentualnego zatkania przez snieg, zaciagniecia sniegu przez dolot...? ja np. ostatnio testowalem rekaw i pociagnelo mnie na lodzie przodem w zaspe
jak to sie ma do nagrzewania silnika przy niskich temp?
jezdze bez stresu.