grzesiek84 napisał(a): chodzi włąsnie o cisnienie oleju które na jałowych obrotach jest znikome
hehe i można mówić jak do ściany , po co piszesz brednie skoro nigdy w życiu nie widziałeś wskaźnika ciśnienia oleju
Paco napisał(a):przema72, a jak sie ma sprawa tego zimowego odpalania.
1. odpalamy i skrobiemy?
2. skrobiemy i odpalamy i jedziemy od razu?
3.?
no i milo jakbys powiedział dlaczemu ktoras z tych opcji jest najlepsza
jechać można od razu , to nie jajko tylko silnik
natomiast nie powinno się "upalać" na zimny
chodzi w sumie o dwie sprawy
- teoretycznie olej ma najwłaściwsze parametry w określonych temperaturach
- każda części w silniku ulega rozszerzeniu pod wpływem temperatury , jedne części rozszerzając się szybciej drugie wolnej
daj my na to tuleje maja -10stC jako ze są chłodzone woda to dość wolno osiągają swoja temperaturę pracy , co innego pracujące w nich tłoki , nagrzewają się od spalin dużo szybciej niż tuleje , tym sposobem łatwo doprowadzamy do zbyt "ciasnej" pracy elementów , przez co "upalanie" na zimnym doprowadza do szybszego zużycia silnika
to taka bardzo bardzo proste wytłumaczenie dlaczego nie upalać na zimnym , inna bardziej szersza kwestia to choćby rożna rozszerzalność cieplna metali , aluminiowe elementy maja większa rozszerzalność niz stal , a często te dwa metale współpracują z sobą , itd itp ...
brnąc w to dalej można by dojść do wniosku czemu silnik jednak w ogóle działa
, na szczęście każdy pracujący ze sobą element ma odpowiednie spasowanie i luz

tez chcielibyście aby honda miała mistyczny proces docierania opisany co najmniej na 2 strony A4 , ale tak nie jest
Oczywiście olej był już nagrzany
I nic mu się nie stało!
ale juz drugi silnik sie robi 1.4 DOHC 