Jak w temacie, wyskoczyłem na impreze wczoraj za bielsk podlaski, ok 90km w 1 strone
srednio jechalo sie 120 140, momentami do 180. temperatura jakies 2 3 stopnie, obroty ok 3 do 5k
w trasie menda mi spaliła paliwa za 80zł.. ledwo 180km i znowu rezerwa, mało tego temperatura jeżeli schodze do 3k spada do ok 2-3kreseczek wąskich, niestety nie mam skali liczbowej u siebie, jeżeli podciągne pod 4-5k to jakos tam 1/3 pełnej skali jest
powiedzcie mi czy to wina termostatu?? wystarczy że zwolnię i temperatura gwałtownie spada w dół,długo sie nagrzewa i spalanie strasznie wysokie

jak coś nie działa to się to wymienia - wymień termostat i problem powinien zniknąć.
lecz na dniach zmień termostat na nowy