mam nadzieje ze tym razem VEN niebędzie chciał u mnie z tyłu jechać ... całą droge marudził ze mu skrzynia dudni ... normalnie szok nawet posłuchać muzy sie niedało za to jego syn krzyczał żeby podgłośnić i on może z nami jechać
i mam pytanko ... bo niema sensu żeby jechać przez gorzów i moze byśmy sie spotkali gdzieś na granicy ?? co o tym myślisz ?? zawiniemy jeszcze ludzi ze śląska ... zawsze to pare litrów mniej
wrzuc jakaś mapke z trasą z przejścia granicznego albo od Franka
frank mieszka 55km od gorzowa.. dokladnie PO PROSTEJ w strone niemiec
Zerknij sobie gdzie jest kostrzyn nad odra... i kawaleczek w glab niemiec (15km) mieszka Frank
temat chyba umarl smiercia naturalna....
ja osobiscie sie nie wybiore - zmienilo mi sie troche w zyciu ostatnio i kasy nie bede mial na ten wyjazd moze za rok....
ale generalnie ludzie sie nie odzywaja znaczy ze nie sa zainteresowani
w sumie rozumiem ten fakt... bardzo daleko no i koszty tez nie za niskiem jak na PL kieszen
A dopiero co wróciliśmy z Arturem po 2 miesiącach pobytu w Niemczech...cholender Śliczne ceerki jeżdżą po Niemieckich drogach (w Gorzowie też widziałam fajną-czarną, no i w Świebodzinie jak staliśmy pod Inter Marche koło szkoły ale blachy nie tamtejsze).