Cos mi jak holera skrzypi piszczy w przednim prawym kole jakby cos bylo poluzowane czy cos takiego te skrzypienie jest glosniejsze niz moj wydech przy 6 tys obrotow . Na prostej dordze skrzypi podczas skrecania juz nie tylko od momentu wyprostowania kol i jezeli skrece lekko podczas tego piszczenia to przestaje i na odwrót .
Moze ktos wie o co chodzi ?
a nie grzebałeś coś przy hamulcach? nie dogiąłęś blachy osłaniającej tarczę do tarczy? to jest nieprzyjemny dzwiek i wlasnie pojawia sie przy skręcaniu np
"Są tylko 3 prawdziwe sporty: walki byków, alpinizm, automobilizm. Reszta to tylko gry..."
E.Hemingway
Nie przy hamulcach nic nie robilem bo nie widzialem potrzeby wymiany klockow i.t.p jedyne co to zmienialem przegub zew ale chyba nie w tym kole . A moze tak byc ze hamulce jak sie zapiecza to moga dawac taki dziwny dzwiek ?? Zobacze to przejade klocki papierem sciernym moze to to . I zobacze ten sworzen .
Polalem dzisiaj wszystko woda ze szlaufu i przestalo piszczec . Juz nic nie kumam a jak sprawdzalem to nic nie jest luzne aha i to na 100 procent nie jest sworzen