opiłki a raczej wiuru bo wielkości około 5mm jeden drugi połowe mniejszy.
Przypuszczam że to jakies szczątki panewki, kolor jasno miedziany, mosiężny.
Autem jeżdze od prawie 3 lat od początku urzytkowania zalewany motulem 6100 z byt często nie połowany, dodam że silnik chodzi jak pszczułeczka, nie zauwarzyłe jakiś niepokojących stuków ani innych objawów.
Co o tym myśleć? szykować sie do remontu? a moze od razu wymiana panewek zanim sie która nie obruci?
