Rozwiercona felga

Posty: 17   •   Strona 1 z 2   •   1, 2
Avatar użytkownika
newuser
Forumowicz
 
Posty: 999
Dołączył(a): 2009-10-25, 13:39
Lokalizacja: Lubelskie

Rozwiercona felga

przez newuser » 2010-05-19, 16:38

Witam!
Mam pytanie: czy można w jakiś sposób naprawić tak rozwierconą felgę aby dało się bezpieczne jeździć ???

Avatar użytkownika
MarTfYdOg
Forumowicz
 
Posty: 543
Dołączył(a): 2007-07-04, 09:10
Lokalizacja: Brzeziny

przez MarTfYdOg » 2010-05-19, 16:56

a wszystkie otwory takie sa?? czy tylko jeden??
forum/viewtopic.php?t=22664

Bylo minelo czas na cos nowego xD

Avatar użytkownika
polkar
Administrator
 
Posty: 3939
Dołączył(a): 2005-04-15, 12:51
Lokalizacja: z Polski
Samochód: del Sol

przez polkar » 2010-05-19, 16:56

Dasz do specjalistycznego warsztatu naprawiającego felgi to zrobia to. Przy poprzednich felgach miałem podobny przypadek, zrobili i nie odczuwałem ze coś było zrobione.
Mogę ewentualnie u mnie sie popytać, bo gościu prostuje felgi.
HOTMOT.pl

Avatar użytkownika
newuser
Forumowicz
 
Posty: 999
Dołączył(a): 2009-10-25, 13:39
Lokalizacja: Lubelskie

przez newuser » 2010-05-19, 20:26

Tylko jeden otwór jest tak zrobiony, ale za to na dwóch felgach z tej samej osi (tylnej).
polkar a ile w Twoim przypadku to kosztowało?
Dzięki!

Avatar użytkownika
M!R@S
Forumowicz
 
Posty: 7693
Dołączył(a): 2006-03-18, 15:43
Lokalizacja: Polkowice

przez M!R@S » 2010-05-19, 20:52

według mnie kwestia zalania aluminium i potem przewiercić wiertłem i po problemie..
Obrazek

badam
Forumowicz
 
Posty: 2337
Dołączył(a): 2005-01-25, 14:59
Lokalizacja: Wrocław

przez badam » 2010-05-19, 21:54

zgadza się , trzeba nadspawac a potem w odpowiedniej osi odwtowrzyc przylgnie..jest stozkowa wiec problemu nie powinno być

ateem
Forumowicz
 
Posty: 406
Dołączył(a): 2006-05-16, 17:18
Lokalizacja: Ełk

przez ateem » 2010-05-28, 10:55

problemem przy takiej naprawie moze byc to ze niecentrycznie wywiercisz otwor.
ja mam warsztat i takie rzeczy naprawiam. potrzebna jest tylko piasta zeby miec dokladny roztaw otworów.

Avatar użytkownika
Snyka
Moderator
 
Posty: 1287
Dołączył(a): 2004-09-12, 23:45
Lokalizacja: POZNAŃ

przez Snyka » 2010-05-28, 11:23

Takich rzeczy się nie naprawia to zwykłe druciarstwo, pomyśl co stanie się z kołem jak nagle przyspawany odłamek odpadnie od wpustu w momencie jak będziesz zamykał szafę. To nie wózek dziecięcy żeby spawać sobie prowadnice ! JESTEM ZDECYDOWANIE NA NIE ! A WIEM CO MÓWIĘ. Jeżeli jest jakaś firma, która podejmie się wyzwania to poproś o gwarancje na piśmie, Uważaj na spawaczy bo to ludzie którzy są nastawieni na to byś jednak naprawił u nich tą felgę ale nie informują Cię o skutkach takiej naprawy, co z tego że będzie ladnie wyglądało ! Spawacz pospawa bo z tego żyje ! To twoje bezpieczeństwo także rusz głową sam i pomyśl czy to jest czarne czy białe.

Avatar użytkownika
PifPafSratatata
Forumowicz
 
Posty: 645
Dołączył(a): 2009-09-10, 22:20
Lokalizacja: Szamotuły
Samochód: CRX ED9

przez PifPafSratatata » 2010-05-28, 23:04

Snyka, ma racje. Znam przypadek jak naprawiana felga pękła kumplowi na zakręcie i niedawno kupione Volvo poszło sie.... no wiadomo.. pamiętam jak przyjechał do tego warsztatu podziekowac wszystkim ze zyje :rotfl2: nie zeby to było śmieszne ale naprawde musi komuś zależeć na feldze zeby ją spawać. fakt ze Honda lżejsza niż Volvo,ale co spaw to nie fabryka niestety :(
NO HONDA - NO LIFE

SĄ OSIĄGI - JEST IMPREZA:)

http://reksikk.fotosik.pl/zdjecia/8
http://www.youtube.com/watch?v=6jcBv0jrgHs&feature=related

Avatar użytkownika
bont
Forumowicz
 
Posty: 553
Dołączył(a): 2007-12-13, 14:08
Lokalizacja: Orzesze

przez bont » 2010-05-29, 00:43

taki mały OT . Mam kolege spawacza, spawa wszystko metal, aluminium i inne szlachetne, kiedyś przyszedł do niego znajomy i chciał żeby mu pospawać zacisk hamulcowy przedni do motora :wrrr: kumpel oczywiście odprawił go z kwitkiem ale pewnie kto inny mu to pospawał. :diabeleknie:

chociaż jesli piszesz że to tylko jedna dziura do tego nie wygląda to najgorzej bo jeszcze 4/5 kołnieża są ok wieć raczej felga nie odpadnie.ale przemyśl to czy warto

Avatar użytkownika
Snyka
Moderator
 
Posty: 1287
Dołączył(a): 2004-09-12, 23:45
Lokalizacja: POZNAŃ

przez Snyka » 2010-05-29, 01:31

To kategorycznie niedopuszczalne ! Wyobraz sobie że pod wpływem wibracji wypada ci spaw z 2 otworów i felga zaczyna bić, wszystkie wartości są znacznie przekroczone i dochodzi do tego że felga obraca się jak mimosrod co doprowadza do urwania całego koła...


Felgi nadają się na złom!

Avatar użytkownika
Paweł
Forumowicz
 
Posty: 385
Dołączył(a): 2009-07-08, 18:39
Lokalizacja: Białystok

przez Paweł » 2010-05-29, 08:56

co z tego że otwór jest lekko rozwiercony jak dokręcona nakrętka będzie opierać sie tylko na kołnierzu tak jak bont napisał 4/5 kołnierza jest ok wiec nie ma możliwości żeby coś sie przesunęło

nie ma czym sie chwalić ale sam przejechałem pare tyś na trzech nakrętkach w jednym kole teraz jeżdżę bez pierścieni centrujących Snyka według Ciebie już powinienem nie żyć
Ostatnio edytowano 2010-05-29, 10:31 przez Paweł, łącznie edytowano 1 raz

Avatar użytkownika
kruku85
Forumowicz
 
Posty: 1011
Dołączył(a): 2006-07-13, 20:34
Lokalizacja: Kielce

przez kruku85 » 2010-05-29, 09:18

nie wiem jak jest z aluminium ale w konstrukcjach stalowych spaw ma wieksza wytrzymalosc niz sama stal. Moze powiem na przykladzie hal ze najpierw puszczaja sruby(scinanie), potem stal, a na koncu miejsce spawania

Avatar użytkownika
Snyka
Moderator
 
Posty: 1287
Dołączył(a): 2004-09-12, 23:45
Lokalizacja: POZNAŃ

przez Snyka » 2010-05-29, 11:11

Paweł napisał(a):co z tego że otwór jest lekko rozwiercony jak dokręcona nakrętka będzie opierać sie tylko na kołnierzu tak jak bont napisał 4/5 kołnierza jest ok wiec nie ma możliwości żeby coś sie przesunęło

nie ma czym sie chwalić ale sam przejechałem pare tyś na trzech nakrętkach w jednym kole teraz jeżdżę bez pierścieni centrujących Snyka według Ciebie już powinienem nie żyć


Jazda na 2-3 nakrętkach i felgach które nie mają zamontowanych pierścieni to zwykły brak odpowiedzialności. W twoim przypadku nie sama prowadnica będzie problemem a same szpilki na której opiera się cały ciężar auta ( normalnie cały ciężar auta spoczywa na piastach a szpilki są po to aby mocować koło do piasty. Wyobraź sobie że jedziesz 140 km/h i trafiasz na sporą dziurę... teraz pytanie ? czy stal z której zrobione są szpilki wytrzymają takie przeciążenie ? Warto ryzykować ? Pierścienie kosztują 20zł. Twierdzisz że nic się nie stało... to powód do tego żeby mówić o tym że jest spoko i można tak jeździć ? Jak chcesz przeginać to przeginaj ale nie udzielaj informacji ludziom którzy bazują bardzo często na wiedzy ludzi takich jak Ty.

Jeżeli chodzi o rozwiercanie, jest to niedopuszczalne! Nie można zmieniać konstrukcji prowadnicy, która odpowiedzialna jest za prawidłową pozycję koła oraz za bezpieczeństwo podróżowania. Należy brać pod uwagę fakt iż dany spaw może puścić i w tym momencie mamy problem. Mówisz że nie ma możliwości urwania koła ponieważ 4/5 prowadnicy jest ok nie bierzesz pod uwagę że jest to jednak osłabienie konstrukcji. To forum nie jest po to by ktoś zrobił sobie KUKU bazując na bredniach wypisanych w niektórych postach.

Ryba88
Forumowicz
 
Posty: 657
Dołączył(a): 2009-07-26, 14:45
Lokalizacja: Radomsko

przez Ryba88 » 2010-05-29, 22:43

Ja powiem tyle ... kiedyś tam w programie na TVN Turbo "Jazda Polska" prowadzący odkrecał w tym ich escorcie nakrętki - luzował i szalał po torze ... nawet na 1 nakrętce koło nie odpadło, a on w miarę normalnie jechał, chociaż każdy inny już dawno by zauważył, że coś jest nie tak.

Na podstawie tego doświadczenia wnioskuję, że można naprawić to uszkodzenie, felgę założyć na tył i jeździć

  Następna strona
Posty: 17   •   Strona 1 z 2   •   1, 2

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Teraz jest 2026-04-25, 13:30