Witam.
Zmienialem felgi i sluchalem radia.
Po czasie chcialem odpalic auto i cos "pstryk" zrobilo.
Rozrusznik nie odpalil i cala elektryka w pojezdzie przestala chodzic na jakies 10min.
Po 10min wszystko wraca do normy tzn rozrusznik nie chodzi pala sie kontrolki, migacze radio dziala lecz gdy przekrecam kluczykiem na "lvl 3" i chce odpalac znowu jest "ptryk" i dupa w kolo Macieja.
Zmienialem juz akumulator na inny i cyrk ten sam.
Czy to jest przez bezpiecznik jakis??
Czy obejde sie bez fachowca?
Prosze o porady bo jutro kawalek przejechac bym musial- mam tajna misje rownie wazna jak jej tajnosc ;/ !
Ostatnio u mojej dziewczyny w nissanie była podobna sytuacja i wyszło na wkład stacyjki. U niej czasami pomagało nie dokręcanie kluczyka do końca a takie muśnięcie na początek 3 pozycji i odpalał.
Kontrolki gasną jak przekrecasz kluczyk? Jezeli tak to podlacz woltomierz do kolkow akumulatora (nie do klem) sprawdz co sie dzieje po probie uruchomienia, jezeli spada mooocno napiecie to wina aku mimo ze jest drugi jezeli nie to szukaj przyczyny gdzie indziej: brudne klemy, brak masy na samochodzie/silniku, luzne kable na rozruszniku.
Awaryjne odpalenie: wlaczyc zaplon, zewrzec dwa grube przewody przy rozruszniku a dokladnie przy elektromagnesie, badz podaj plus na ta cienka wsuwke
letek napisał(a):Kontrolki gasną jak przekrecasz kluczyk?
Jak przekrecam na "3" juz zeby odpalac to gasną kontrolki i cala elektronika od lamp po radio siada.
Nawet pilot od drzwi przestaje dzialac i nie moge zamknac szybera :/
Pewnie masę gubi. Przeczyść styki przewodu masowego z karoserią i skrzynią oraz (-) klemę od akumulatora a na końcu mocno ją przykręć. Powinno pomóc.
1. Najpierw zrób karoserie, 2. Potem zadbaj o zawieszenie i hamulce, 3. Teraz dopiero możesz modzić silnik. EE8 -> Subaru GF8 -> ED6 + BB9 -> Subaru GRF http://www.youtube.com/watch?v=OwwaZjWcMOE
niedokrecona klemy nowego akumulatora, stary aku rozladowany, nie ma pradu zeby zakrecic rozrusznikiem a pobor pradu jest tak duzy ze wszystko przygasa
ja mam dokladnie ten sam problem z tym ze u mnie po przekreceniu kluczyka nic sie nie dzieje oprocz tego pstryk. Auto odpala po pchnieciu bez problemu. Za 1 razem po pchnieciu zgasilem auto i odpalilo bez problemu zgasilem i juz dupa. to samo. hmm? to nie bedzie wina rozrusznika?
drex, miałem też dokładnie takie cyknięcie. Nie grzebałeś coś w stacyjce? Ja tak miałem po wymianie stacyjki z wiązką. Podmieniłem wiązkę z powrotem na moją i chodzi już pięknie.
i sluchajcie zwaly:D za blokiem sinika jest wiaska kabli taka gruba w plastikowej oprawie ktora miedzy innymi idzie do aparatu zaplonowego, po poruszaniu tymi kablami auto odpala podwiesilem do dolotu powietrza na drucie i lata? wiem ze to tymczasowo ale ku..wa:D wiazke kabli mam wymieniac