Witam wszystkich!!
Kupiłem pierwszego rexa niedawno. przejechałem nim ze 300 km i zaczęła się zabawa
mianowicie niedawno zauważyłem że fajka na drugim cylindrze (drugi od rozrządu) spada (podobno częsty problem). niestety zanim się zorientowałem że mm ten problem przejechałem już sporo, no i oczywiście dawałęm ostro popalić maszynie bo wiadomo korciło
ale to jeszcze nic.
niedawno silnik zaczął mi dziwnie proacować tzn coś zaczęło pukać coś w stylu klekotania.
przejrzałem forum zastanawiam się czy to nie panewka podobno często są z nią problemy w d116z5.
Moje pytanie czy to możliwe że odgłosy pochodzą z paska klinowego bądź alternatora (z tamtej okolicy na moje ucho pochodzi stukanie) ?? i czy może to mieć związek ze spadającą fajką od świecy ?
pozdr.


powodzenia