a mi buja tylko jak się rozgrzeję ale jak dodam gazu to bez problemu mogę utrzymać równe obroty... posprawdzam wszystko co tu opisujecie po kolei tylko muszę mieć czas
No wkoncu zrobilem...wymienilem wezyki i nic bylo lepiej nie wcodzil na 3 tys jeden byl lekko peniety zrobilem tak.....odapilem go zimnego chodzil na ssani 2 tys srubkokret w reke krecilem sroubka w prawo tak dlluggo az sspadly obroty do 1,5 tys przejechlem 1 km zgasilem go odlaczylem aku po 30 min go podlaczylem pojezdzilem az sie nagrzal i wszystko smiga ....tylko ma za niskie obroty musze lekko w lewo srubke przekrecic....ale po tej ooperacji zrobilo mi sie cos takiego jak kiiedys w innym kolektorze ssacym... prz dodawaniu gazu slychac gwiizd kiedys myslalem ze to filtr ale zdjelem dolot i to bylo od przepustnicy....a dzis jade slucham i kurde to samo co kiedys
witam nie wiem czy może to komuś pomorze ...ale miałem taki przypadek jak auto było zimne to były normalne obroty jak się zagrzał to skakały od 1000 do 2200 a przy hamowaniu skoczyły na 3500 tak na około 30 sek. wymieniłem z innego rexa silniczek krokowy, przepustnice ,mapy kręciłem tą śrubką , zapłonem i nic. męczyłem się tak miesiąc okazało się że to uszczelka pod kolektorem ssącym