1. Tylne prawe nadkole z burchlami. Rdza w bagazniku w zaglebieniu na zapas. Burchle, na drzwiach pasażera od spodu.
2. Przebieg, tak jak Matti mówił, jest w milach, wiec okolo 180 000 km, ale oczywiscie sprzedawca twardo staje ze jest 107 :]
3. Ale to wszystko w sumie jest do ujścia, gdyby nie silnik. Obroty falują na jałowym biegu. Może jest to pierdoła jak np przepływomierz, ale nie wiem na bank. Najgorsze jest jednak to co sie dzieje jak na cieplym badz zimnym silniku na jalowym biegu jak pracuje odkreci sie korek wlewu oleju, silnik buczy jakby ktoś go zarzynał. Wszystkie wałki jakby o siebie sie tłukły. nigdy czegos takiego nie slyszalem ani nie widzialem
4. Lakier - Auto odpicowane na sprzedaz jak ch... Szpachla masakryczna na lewym przednim nadkolu, źle spasowana przednia maska. Ogolnie bite nie bylo, wszystkie szyby orginalne, wszystkie naklejki na miejscu itp itd. podluznice tez wydaja sie byc proste, ale nie ogladalem w sumie od spodu bo nie bylo sensu.
5. Najlepsze są opony - skoro ktos tak dbal o auto, to czemu zalozyl opony jakies chinskie czy ch wie jakie?!
6. Anyway, ja tego auta nie wzialem. Nawet nie chcialo mi sie z nim na temat ceny gadac. bez sensu.
Szukam dalej.


Tak jak matti pisze stukały sobie zapewne zawory, których luzy się reguluje okresowo z uwagi na to, że nie mają samoregulatorów hydraulicznych, dzięki czemu silnik jest w stanie bezpiecznie osiągać wysokie obroty - celowy zabieg, nie zacofanie technologiczne jak niektórzy twierdzą 
Rozumiem, że chodzi o odcinki podłużnic pod maską? To bardzo dobrze jeśli auto jest bezwypadkowe i ktoś je sprzedaje za tak niską cenę, ale po szybach nie odważyłbym się zaświadczać o bezwypadkowości bo hondy nie mają numerowanych rocznikowo szyb, a kupić używkę i zamontować to żaden problem - nadal będzie ori więc to o niczym nie świadczy. To samo się tyczy naklejek, można zamaskować. Chyba jednak warto było zajrzeć pod spód 


)... a gadanie ze nie kupi sie perełki za psie pieniądze tez mylne trzeba poprostu kupowac od kogos kto nie wie co sprzedaje