Ryba88 napisał(a):Ja wczoraj montowałem tulejki dolnego przedniego wahacza pod amortyzaor i tylne duże cukierki.
Do tulejek pod amorek nie mam zastrzeżeń; wszystko pasuje wchodzi łatwo - 0 problemów.
Cukierki natomiast to inna bajka. Na początku nawierciłem w nich 8 otworów fi 10, żeby mógł jakoś się ruszać na boki. Nie miałem czym wyciąć trochę z środka, bo nozyk do papieru jest za słaby i innego pomysłu nie miałem.
2 sprawa pamietajcie, że se starego cukierka trzeba wziąć zewnętrzny pierścień, żeby poliuretan miał się czego trzymać.
I co najgorsze cukierka w ogóle nie mogłem wcisnąć w wahacz !! Próbowałem najpierw wcisnąć go w tuleję ze starego cukierka a potem wbić całość w wahacz - bez skutku. Potem założyłem samą tuleje i już na wahaczu próbowałem wcisnąć wkład - też dupa.
Dopiero gdy z 1 strony zeszlifowałem z cukierka coś w stylu "pierścienia zabezpieczającego" - nadlane trochę więcej gumy - przez to większa średnica, to wszystko weszło bez problemu.
Nie wiem niestety czy da coś to nawiercenie otworów ?? Może wypowie się ktoś kto już ten temat przerabiał ??
teraz to wywal i załóż jeszcze raz jak pon buk przykozoł, bez jakiejkolwiek ingerencji w strukturę poliuretanu. Włazi toto bez problemu ale ludzka ręczna siła jest stanowczo za mała. Trzeba użyć siły nadludzkiej typu podnośnik lub inne gniecidło i wlezie toto jak w masło.
grunt to zacząć prosto
) wszystko można zrobić nawet na parkingu przed blokiem:P

wogole jak tak moze byc ze na jednym wachaczu miales luz a na drugim nie tzn ze wachacz z innego auta czy co ??
a tu taki zonk jeszcze mi dzis imadlo peklo podczas wybijania tulejek 
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość