otoz pacjentem jest z5, oleju zawsze poziom tyle co trzeba, po pewnym nocnym palowaniu cos zaczelo chrobotac pod maską..
chrobocze mocno, tak jakby zawory sie nie domykaly no cholera wie co to za dzwiek, bo dalej nie moge go wyeliminowac, po weekendzie biore sluchawke i bede osluchiwal ale poki co czekam na wasze rady;-)
co juz zrobilem:
1rozrzad jest na bank dobrze ustawiony na znakach
2wymienilem walki, sprezynki, talezyki, popychacze i te miseczki co w nich siedza (myslalem ze moze tam luz lapia) czyli wszystko to co dalo sie od gory glowicy wymienic-
narazie nic wiecej nie zrobilem, cisnienie trzyma jak tzreba, kontrolka gasnie, ponadto na dodatkowym wskazniku cisnienia tez jest gitara wszystko
co mi zostalo:
sprawdzic kompresje
poci sie pompa wody od wody- ale nie wierze ze to taki dzwiek
moga wtryski- ale swiece niby dobre chociaz do okola czarne a na srodku ladne
no i co najgorsze-spuszczac olej i zagladac do srodka..
ciagle licze ze to jakis banal ale nic nie przychodzi mi do glowy





