Problem pojawił sie po "nieużywalnosci" ceerki podczas kapitalnego romontu. Po odpaleniu wszystko jest OK do momentu kiedy ruszam. Przy niskiej prędkości coś skrzypi/piszczy tuż za zegarami wydaje się że to jeszcze piszczy w desce roździelczej. Nie mam zdrowia i pomysłu na tą dolegliwość... Dodam że w miarę przyspieszania piszczenie ustaje. Tak, wiem, trzeba szybko jeździć ale nie w tym rzecz...
PZDR!!!
Z kazdym dniem nieuchronnie zwiększa się liczba tych, którzy mogą pocałować mnie w dupę!!!
Może to być linka prędkościomierza. Albo jak zdejmowałeś deskę o ile ją zdejmowałeś mogłeś gdzieś coś za luźno dokręcić i czasem skrzeczy/piszczy budka ta co zegary są w niej lub same zegary jak są za słabo dokręcone.
Zdejmujesz daszek zegarów - 4 śruby - 2 pod szyba za zaślepkami i 2 z przodu od dołu daszka, potem jak zdejmiesz już daszek to zegary są umocowane na 4 śrubki po 2 na każdą stronę u góry i u dołu. Potem musisz wymacać z tyłu 2 kostki i linkę. Linkę ściskasz i wyskakuje z zatrzasku a kostki wypinasz.
linka bankowo - przyciera sie, niestety nie da sie jej wyjac od strony kabiny, zdejmij zegary tak jak koledzy pisza, a ponadto wsadz lapsko w komore silnika i wyciagnij ja ze skrzyni, potem wyjmij linke z pancerza i porzadnie nasmaruj i krec (ja na jej koniec zalozylem wiertarke akumulatorowa i ladnie ja wyciagnalem i wkrecilem przy okazji ladnie rozprowadzala smar)
no jest tam taka zapinka jakby agrafka wduszona, palcami spokojnie powinienes ja wyciagnac, podnosisz do gory ten kondon gumowy i lapiesz i wyciagasz (odciagasz od bolca)