Auto wróciło wczoraj od mechanika m. innymi po zmianie paska.
W drodze powrotnej coś mi "walneło", zatrzymałem się i znalazłem tylko luźny akulumator - obwiniłem jego o ten hałas. Dziś zajżałem pod maskę poprawić aku przykręcić jedno takie mocowanie do mojej świezo odmalowanej pokrywy i zastałem takie coś:
Pęknięta pokrywa... Nad paskiem!
A co pod spodem?
Zdjecie na szybko z komórki - Pasek uszkodzony! Jak widać Mitsuboshi...
Ale to jest mały ubytek, wątpie by był w stanie spowodować pękniecie pokrywy... Zaraz postaram się obrócić trochę silnik i ciekawe co tam zastanę...

patrzyles czy obudowa na wszytkie przykrecona ???


gdzies ty robil odrazu napisz zeby miec na oku taki warsztat