ale co mnie zdziwiło lakier ten ulega uszkodzeniu nawet pod wpływem benzyny czy rozpuszczalnika, nie wydaje mi sie żeby orginalny lakier reagował na takie coś.
Pytanie mam do was czy to jest normalne, może ja sie mylę i lakie to nie skała i niszczy sie tak szybko czy po prostu lakier po malowaniu nigdy nie będzie taki trwały jak fabryczny? A może lakiernik poszedł po bandzie i jakimś tanim szajsem pomalował?Dodam tylko że z tego co wiem malowane było to nowym już unijnym lakierem wodnym?

