Swego czasu bawilem sie kabelkami od radia. I pech chcial, ze zwarl mi sie kabelek pradowy z innym... cos zapiszczalo, cos strzelilo... tylko nie wiem dokladnie co. Napewno nie bezpiecznik w tej skrzynce wewnatrz. Objaw jest taki, ze nie mam pradu na kabelku pradowym idacym do radia (na tym podtrzymujacym napiecie jest, wiec radio jakos dziala). Poza tym gdy wlaczam swiatla awaryjne, mruga mi tylko prawy kierunek. Normalne kierunki dzialaja.
Wczoraj zdjalem sobie cala deske rozdzielcza wiec mam teraz swobodny dostep do wszystkich kabli, tylko nie wiem gdzie szukac...
Jak juz wspomnialem, bezpieczniki wszystkie cale, przekaznik od kierunkow zmienilem i jest to samo, wiec chyba tez odpada.
Jesli ktos ma jakies sugestie to prosze o odpowiedz.
Chce to zrobic bo nie lubie jak mi cos w furce nie dziala
Z gory dziekuje za wszelkie info