ale jak się przelej to się w końcu będzie wylewać dalej do bagażnikaatom1 napisał(a):no to wez jakos silikonem zalej to miejsce miedzy sruba a plastikiem i buda na stale ...? druciarsko i miejsca wycieku nie zlokalizujesz ale napewno nie bedzie tamtedy cieklo
przez dłuższy czas od góry powinno być widać co i jak, jeśli to uchwyt od rurki lub spryskiwacz tylnej szyby lub śruba klapy
niz na glosniki,dziure zrobi w miejscu na kolo i bedzie wylatywac
albo przedluzenie i rynne potem do wiadra i bedzie mial piekna deszczowke mieciutka do mycia auta ;>>>>>>
włąsnie wpadliśmy na te same pomysły hahahaatom1 napisał(a):no to lepiej niech mu leci do bagaznikaniz na glosniki,dziure zrobi w miejscu na kolo i bedzie wylatywac
albo przedluzenie i rynne potem do wiadra i bedzie mial piekna deszczowke mieciutka do mycia auta ;>>>>>>
a probowales rozebrac wszystkie plastiki i wlezc do auta i koczowac tam a ktos ci bedzie z weza woda po calym aucie polewal??
moze to dziwne... ale warto by uszczelke zdjac ta na okolo otworu i wkleic na butapren moze jakos ta woda podlazi i przelazi przez uszczelke
ale wypróbuje co piszesz mi tez woda przy śrubie zbiera się i leci dopiero jak ruszęPawlo_j23 napisał(a):Panowie mam to samo... jak auto postoi na deszczu to strużka wody cieknie sobie i zbiera się pod kanapą :| Ostatnio pogrzebałem troche przy klapie i przy uszczelkach, auto stało pół dnia na ulewie, wsiadłem, podniosłem kanape, widzę sucho. Ucieszyłem sie ale niestety nie na długo bo jak tylko ruszyłem woda poleciała jak z kranu :/ Może to jakaś wskazówka skąd sie to bierze ..
czasem zatamuję to chusteczką higieniczną POMAGA
ale tylko na czas przejazdu a to nie sposób tylko pomoc doraźna 
Uszczelke klapy też doginałem tak zeby dochodziła lepiej do niej bo było tak że schodziła jakby z brzegu klapy i załamywała sie do środka auta.
ja jak widze że jest pochmurno a auto ma stać pod robotą na parkingu to wyciągam kanape
potem tylko wodę ściereczką wyciągam i gitara 
do starej ed9 jaką miałem lała mi się woda do klosza lampy tylnej
to skonstruowałem wielką strzykawkę z grubą rurka pcv i wyciągałem wodę jak mi już lampki zalało
potem sprytnie nawierciłem klosz na brzegach i już nigdy nie miałem tego problemu ale zawsze jaki kłopocik musi być:)
a myślałem ze ja tak tylko mam hehe
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość