Przeczytalem kilka postow na temat resetu kompa i jest tam napisane ze trzeba pozniej uczyc komputer jezdzic. Mowilem to paru mechanikom i elektromechanikom i pukali sie w czolo, twierdza ze mapa wtryskow jest stala i tyle, byly nawet stwierdzenia ze gdyby tak bylo to moznaby nauczyc komputer jezdzic dajac mu w d..e i nie bedzie potrzebny chiptuning bo auto bedzie szlo jak glupie. Mozecie mi powiedziec jak to jest z tym resetem i nauczaniem jazdy komputerka?
Mapa jest stala i dziala na ustawieniach fabrycznych. Komp sie uczy Twojej jazdy, Twojego butowania na wszystkich biegach itd... Kazdy blad moze powodowac tryb awaryjny. Jedni kreca do 7800 innym odcina przy 7200 a jeszcze innym 6800 jak myslisz dlaczego?
Kiedys rozmawialem z Wyspianskim i powiedzial mi, ze za kazdym razem gdy zamontujesz cos co pobiera energie elektryczna trzeba resetowac kompa aby zmienic mu parametry pracy (aby podawal wiecej energii) itd...
Olsen a moze zapytaj mechanikow w serwisie Hondy a nie jakis tam "mechanikow", nie obrazajac nikogo.
A swoja droga dlaczego jednym potrafila hania spalac nawet 12 litrow paliwa a po resecie kompa i poprawnym "nauczeniu" spalanie wracalo do normy, hmm i to robi niby ta sama stala mapa paliwowa "wtryskow" jakos nie bardzo jest to logiczne
pozdro
Może i wyobraźnia z wiedzą w konkury chodzą, ale za to obie przegrywają z bezmyślnością
kubuś - dokładnie właśnie na ten temat pisałem - forum/viewtopic.php?t=2891 potem była nauka od Małego (jak chcesz to napisz do niego na PW - chętnie ci powie dokładnie co i jak, a najlepiej jest go posłuchać osobiście - telefonować nie radze - no chyba że masz duuuużo kasy - ON o CRX-ach może bez końca )
- pozdrawiam "M"echaników od olsena
Ja tylko powiem ze jak smigalem sobie po lotnisku to mi odcianala przy 7200, po kilku przejazdach zrobilo sie 7400-7500 a ostatnio jak smigalem po autostradzie (normalna rowna jazda 120-150) to po przyjezdzie odciela przy 7800 :shock: bylem lekko zszokowany.
dzieki za wyreczenie bo po tamtym temacie, którego link dał VEN meczył mnie jescze niedosyt informacji na powyższy temat i już powoli mi sie wszytko klaruje. Juz mam jasnośc ze nie mozna za pomocą nauki kompa wycisnać z niego 20hp ale w takim razie jak uczyć by:
1) palil jak naj mniej?
2) wycisnac z niego ta odrobine mocy kosztem spalania -oczywiście w granicach normy?
Bo jeśli dobrze zrozumialem to taki delikatny wplyw na to mamy.
Japonia- kraj kwitnącej wiśni; Polska- kraj kwitnącej lipy ...
odpowiedź może nie jest zbyt prosta ale spróbuje - musisz tak nauczyć kompa aby nie za dużo palił - czyli nauka musi sie odbywać nie na ruszaniu jak samochody z "L" i również nie taka jazda - preferuj spokojną jazdę ale nie staraj się zbytnio go "zamulić" napewno jedno jest pewne podczas nauki - nie możesz ruszać z piskiem opon i uskuteczniać wariackiej jazdy - musisz najlepiej sam pokombinować - resetować kompa możesz wilokrotnie i nic sie nie dzieje - natomiast co jakiś czas musisz pozwolić swojemu rumakowi pobrykać - czyli wieczorkiem wypuścić się na długą prosta ( ja w Kraku mam obwodnice do tego) i dać mu po garach - ale tylko trochę - tak aby nie zapomniał że umie jeżdzić dużą prędkoscią i ze zrywem - natomiast w codzinnej jeździe poprostu jeździj normalnie - nie zrywaj go niepotrzebnie. Wtedy powinien palić rozsądnie a po takich wupuszczeniach sie na szybszą jazdę nie zapomni że Ty też lubisz wysokie obroty i prędkość - jeśli natomiast będziesz często zrywał go i "pajacował" (przepraszam za określenie) to go nauczysz nieoszczędnej jazdy i będzie żłopał ile wlezie - pamiętaj że komp prawie cały czas uczy się jak lubisz jeździć . Jeśli popełniłem gdzies błąd to mnie poprawcie